Nie ma co owijać w bawełnę - sempiterna oznacza po prostu tyłek. A co by nie gadać, akurat w tej materii jedno określenie więcej nie zaszkodzi. Przy okazji można też kogoś obrazić lub zagrozić kopniakiem tak, by adresat niekoniecznie w pełni pojął nasze słowa. Tak więc wilk syty i jeszcze całkiem sporo owcy.
Należy jednak odnotować, że sempiterna wydźwięk ma żartobliwy - przy czym chodzi tu o nacechowanie wyrazu, nie zaś wy(dawane)dźwięki w sensie ścisłym. Inna ciekawostka: etymologia prowadzi nas do łacińskiego sempiternus, co oznacza wieczny, trwały.
wyrazisty
niedziela, 5 lutego 2012
wtorek, 27 grudnia 2011
Muf(k)a
Jeśli kto miał aktywnie do czynienia z rurą, to spora szansa, że wyraz mufa nie jest mu obcy. Jest to bowiem tulejka (czy też nasadka, złączka, pierścień) służąca do łączenia rur. Podobnie może się też nazywać wariant elektryczny w postaci obudowy chroniącej miejsce połączenia czy rozgałęzienia przewodów.
Podobnym kształtem, ale zupełnie innym wykonaniem i przeznaczeniem charakteryzuje się mufka. Sądząc po zdrobnieniu, trafimy w sedno strzelając, że tym razem zastosowanie będzie miało mniej męski charakter. Mufka, zwana też rękawkiem, to również forma krótkiej rury, tyle że wykonanej z futra (względnie jakiegoś ocieplanego materiału), do której z obu stron wkładają ręce panie. A dokładniej rzecz ujmując - wkładały, bo konia z rzędem temu, kto dziś napotka tę część garderoby w użyciu.
Funkcjonalnie była to więc wolno wisząca (bo nierzadko właśnie wisiała na łańcuszku czy sznureczku) monorękawiczka. w której dorywczo można było umieścić dłonie celem ich ogrzania.
Historycznie zaś, co być może ciekawe, mufka była w użytku u obu płci i dopiero z czasem (XIX wiek) na wyłączność przejęły ją panie. Moda na tę część garderoby ostatecznie przebrzmiała w połowie XX wieku, co dało i tak przyzwoity wynik zważywszy na fakt, że jej początki sięgają wieku XVI.
Podobnym kształtem, ale zupełnie innym wykonaniem i przeznaczeniem charakteryzuje się mufka. Sądząc po zdrobnieniu, trafimy w sedno strzelając, że tym razem zastosowanie będzie miało mniej męski charakter. Mufka, zwana też rękawkiem, to również forma krótkiej rury, tyle że wykonanej z futra (względnie jakiegoś ocieplanego materiału), do której z obu stron wkładają ręce panie. A dokładniej rzecz ujmując - wkładały, bo konia z rzędem temu, kto dziś napotka tę część garderoby w użyciu.
Funkcjonalnie była to więc wolno wisząca (bo nierzadko właśnie wisiała na łańcuszku czy sznureczku) monorękawiczka. w której dorywczo można było umieścić dłonie celem ich ogrzania.
Historycznie zaś, co być może ciekawe, mufka była w użytku u obu płci i dopiero z czasem (XIX wiek) na wyłączność przejęły ją panie. Moda na tę część garderoby ostatecznie przebrzmiała w połowie XX wieku, co dało i tak przyzwoity wynik zważywszy na fakt, że jej początki sięgają wieku XVI.
niedziela, 11 grudnia 2011
Szpicruta
Słowo szpicruta z pewnością zwraca uwagę każdego konia (no, może z wyłączeniem mechanicznych oraz tych, co pługi ciągną), oznacza bowiem ni mniej ni więcej, jak mały pejczyk do poganiania zwierzęcia w czasie jazdy. Najczęściej jest to elastyczny pręt lub plecionka z rzemienia o stosownym zakończeniu.
Jakby kto chciał sobie wyszukać w sieci zdjęcia i mało by mu było wyników pod hasłem szpicruta, to może spróbować również pojęcia palcat (niech jednak nie myli tego z rodzajem broni drzewcowej ;))
Jakby kto chciał sobie wyszukać w sieci zdjęcia i mało by mu było wyników pod hasłem szpicruta, to może spróbować również pojęcia palcat (niech jednak nie myli tego z rodzajem broni drzewcowej ;))
poniedziałek, 28 listopada 2011
Tużurek
Tużurek to nic innego, jak przyodziewek naszych pradziadów. A konkretnie rzecz biorąc dziewiętnastowieczna marynara. Oficjalnie zaś rodzaj surduta, podobny do żakietu. Panowie zaczęli go sobie zarzucać na grzbiet w latach 40. XIX stulecia i dotrwali z ta praktyką jeszcze do początku kolejnego. Nosić zaś tużurek nie godziło się inaczej, jak tylko z kamizelką pod spodem (no i oczywiście spodniami poniżej).
Więcej szczegółów? Ależ proszę bardzo! Najsampierw lingwistycznie: nazwa pochodzi z języka francuskiego, a konkretnie od frazy tout jour, co możemy tłumaczyć jako każdy dzień. Innymi słowy tużurek był wdziankiem na co dzień, codziennikiem.
A teraz detale krawieckie: tużurek zwykle był wełniany i z tego samego materiału, co spodnie i kamizelka. Poły miał zaokrąglone, a mankiety wąskie. Ot co.
Spoglądając na okres popularności nie zdziwimy się, że tużurek był ulubionym ciuchem Stanisława Wyspańskiego. Bez trudu napotkamy także na wzmianki o nim w powieściach z epoki, np. u pana Dickensa.
Więcej szczegółów? Ależ proszę bardzo! Najsampierw lingwistycznie: nazwa pochodzi z języka francuskiego, a konkretnie od frazy tout jour, co możemy tłumaczyć jako każdy dzień. Innymi słowy tużurek był wdziankiem na co dzień, codziennikiem.
A teraz detale krawieckie: tużurek zwykle był wełniany i z tego samego materiału, co spodnie i kamizelka. Poły miał zaokrąglone, a mankiety wąskie. Ot co.
Spoglądając na okres popularności nie zdziwimy się, że tużurek był ulubionym ciuchem Stanisława Wyspańskiego. Bez trudu napotkamy także na wzmianki o nim w powieściach z epoki, np. u pana Dickensa.
sobota, 19 listopada 2011
Szpadryna
Szpadryna - słowo rodem z dzielnic portowych i ciemnych zaułków; dawne określenie na kastet.
Pan Kopaliński w swoim niezastąpionym słowniku z wyrazami obcymi sugeruje, że słowo może mieć rodowód niemiecki i być dalekim krewnym Schlagring. I nie jest to od rzeczy, bowiem poćwiartowawszy to zagraniczne słowo otrzymujemy: schlagen - "bić"; Ring - "pierścień".
Pan Kopaliński w swoim niezastąpionym słowniku z wyrazami obcymi sugeruje, że słowo może mieć rodowód niemiecki i być dalekim krewnym Schlagring. I nie jest to od rzeczy, bowiem poćwiartowawszy to zagraniczne słowo otrzymujemy: schlagen - "bić"; Ring - "pierścień".
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)